Rok 2013 - nr 2

« powrót

Kronika Miasta Łodzi 2013_02 (orginal)Komunikacja w zabytkowym śródmieściu

Ulice muszą mieć pierzeje
Z Architektem Miasta prof. Markiem Janiakiem rozmawia Gustaw Romanowski


- Łódź ma nowoczesny, podobny do miast amerykańskich powstałych w II połowie XIX wieku układ urbanistyczny. Ulice śródmieścia to siatka prostokątnych kwartałów, a więc wyraz racjonalnego planowania przestrzennego, ułatwiającego zarówno orientację w terenie, jak też komunikację i transport. Na tle dużych polskich miast Łódź się pod tym względem wyróżnia. Ale ten racjonalizm był wizyjny w XIX wieku. Dzisiaj śródmieście Łodzi jest liczącym półtora wieku zabytkiem, który musi funkcjonował, ale ulice stały się za ciasne dla współczesnego ruchu. Jak pogodzić pokusę wyburzeń - aby poszerzył ulice - z szacunkiem wobec potrzeby zachowania unikalnego kształtu?


- To prawda, prostokątny układ ulic Łodzi jest taki jak np. w Nowym Jorku czy Chicago. Miał on sprzyjał łatwemu inwestowaniu, prostemu administrowaniu i szybkiemu budowaniu miasta. Przy tym „amerykańskim" tempie rozwoju miast łatwiej było oprzeć się na kącie prostym przy ustalaniu granic działek, wytyczaniu ulic i ich skrzyżowań itd. Trzeba jednak zwrócił uwagę, że Łódź miała wtedy mało funkcji publicznych, stąd zabrakło tu dużych placów i szerokich, rozległych ulic - takich jak w Wiedniu, Paryżu, Budapeszcie - gdzie można było organizował paradne przemarsze wojska, gromkie defilady, pokazy imperialnej mocy. Tymczasem Łódź była miastem peryferyjnym i miała służył innemu celowi - szybkiemu pomnażaniu kapitału, a do tego nie były potrzebne szerokie bulwary. Jednak temu brakowi próbowała zaradzić grupa łódzkich fabrykantów, którzy z własnych działek utworzyli ulicę Spacerową, czyli dzisiejszą Aleję Kościuszki. Miał był to prawdziwy wielkomiejski bulwar - szeroka dwujezdniowa ulica z pasażem spacerowym pośrodku, obsadzona drzewami. Tyle tylko, że ulica okazała się za krótka, kiedy przyszła pora wykorzystania jej na potrzeby wielkomiejskiej komunikacji i puszczono po niej tramwaje. Sztucznie ją więc przedłużono w latach 60. XX wieku poprzez zburzenie całej pierzei od Zielonej do Północnej. Gdyby w czasach fabrykanckiej inicjatywy wykorzystano możliwość i wytyczono kilka ulic takich jak Aleja Kościuszki, komunikacja w Łodzi wyglądałaby inaczej.

 

cały wywiad >>>

 

W NUMERZE: